Technologia stosowana w nowoczesnych autach, zwłaszcza elektronika, zaczęła przerastać wiedzę większości warsztatów. Sytuacja, gdy mechanik nie bardzo wie, co robi, jest bardzo groźna nie tylko dla samochodu, ale przede wszystkim dla portfela klienta. Często zanim „fachowiec” odnajdzie prawdziwą usterkę, bez sensu wymieni kilka bardzo drogich i sprawnych części. Mechanik oczywiście nie musi dokładnie zgłębić wszystkich tajemnic  techniki cyfrowej – do tego potrzeba ścisłego umysłu i kilku lat studiowania, jednak niewątpliwie powinien znać zasady jej wykorzystania w nowoczesnych systemach sterowania. Tym bardziej, że w nowoczesnym samochodzie, zwłaszcza wyższej klasy, właściwie wszystko działa za cichym przyzwoleniem układów elektronicznych. Jeśli np. kierowca chce uruchomić klimatyzację, przyciska przełącznik, który przesyła informację do sterownika elektronicznego, ten z kolei za pomocą odpowiednich czujników sprawdza warunki i wydaje „rozkaz” dla elementu wykonawczego (w tym przypadku sprężarki), aby się załączyła. To proste, ale w sytuacji, kiedy klima przestaje działać, rośnie liczba potencjalnych przyczyn awarii. Awaria poza uszkodzeniami mechanicznymi (nieszczelność, zatarcia itp.) może być skutkiem uszkodzenia sterownika, przerwy w obwodach lub uszkodzenia jednego z czujników, z których sterownik pobiera informacje.
Właśnie ogromna liczba informacji wymienianych między sterownikami w nowoczesnym aucie wymusiła zastosowanie magistrali danych, np. CAN (Controller Area Network). Dzięki nim najważniejsze urządzenia mogą przesyłać między sobą tysiące informacji na sekundę.
Możliwości takie daje sygnał cyfrowy, który może być przekazywany tylko przez jeden przewód. Układ taki jest tańszy w produkcji choć dużo trudniejszy w naprawie a to z powodów ograniczeń precyzji wskazania uszkodzenia samej linii. Przy użyciu jednak klasycznej instalacji elektrycznej zbudowanie takich aut, jak np. współczesne BMW serii 7, byłoby po prostu niemożliwe. Nie tylko dlatego, że grubość wiązki urosłaby do gigantycznych rozmiarów, lecz też z powodu niedoskonałości sygnału analogowego i szybkości przesyłu danych. Magistrale coraz częściej trafiają też do aut średniej klasy. Powód jest prosty, takie rozwiązania są po prostu tańsze.
W samochodach możemy spotkać kilka rodzajów magistrali danych: CAN, LIN, MOST itp. Różnią się one między sobą m.in. pojemnością danych, szybkością przesyłu, skutecznością zabezpieczenia przed zakłóceniami oraz kosztem produkcji. Idea działania jest oczywiście taka sama jednak diagnoza potencjalnych uszkodzeń zupełnie odmienna. Pracownicy naszego serwisu posiadają odpowiednie certyfikaty potwierdzające znajomość wszystkich nowoczesnych systemów magistrali samochodowych.
   
© 2005-2015 HQ Service